Seks z Małolatem – Erotyczne Opowiadania

  • admin 

Seks z Małolatem – Erotyczne Opowiadania

Byłam wtedy 24-letnią studentką i miałam już w miarę uregulowane życie seksualne, ale nie odważyłam się o tym powiedzieć nikomu. Pewnie sądzili, że nadal jestem dziewicą. Mój partner, z którym często sypiałam, zaspokajał całkowicie moje potrzeby seksualne. No, prawie całkowicie. Nie wiem dlaczego, ale jakoś pociągały mnie myśli o seksie ze znacznie młodszym chłopakiem. Nie szukałam specjalnie okazji ku temu, ale gdy pewnego dnia taka się nadarzyła, wykorzystałam ją. Chociaż lepiej byłoby powiedzieć „wykorzystałam go”. A może to on to zrobił?

Tak czy siak, moja bliska znajoma ze studiów miała młodszego brata, lat prawie szesnaście i pół. Pewnego razu poszłam do niej, ale ku mojemu zdziwieniu nie zastałam jej, chociaż byłyśmy umówione. Zastałam tylko wspomnianego młodszego chłopaka i od niego dowiedziałam się, że będzie gdzieś za godzinę, może półtorej. Postanowiłam poczekać. Usiadłam grzecznie na takim dość niskim krześle, ze złączonymi nogami, a to dlatego, że miałam na sobie ubraną mini spódniczkę, ale taką naprawdę mini, z trudem przykrywającą mój ponętną pupcie. Byliśmy mniej więcej naprzeciwko siebie, ale tak, że chłopak byłby wstanie mi pod tą spódniczkę zajrzeć, gdybym usiadła inaczej.

Niewiele ze sobą gadaliśmy. Rozmowa się nie kleiła, trudno było znaleźć jakiś wspólny temat do rozmowy, za to chłopak cały niemal czas patrzył się na mnie. Nie dziwiło mnie to. Będę nieskromna, ale wtedy miałam wysportowaną figurę. Naturalne długie blond włosy, szare, a właściwie szaroniebieskie oczy i co prawda niezbyt duże, ale doskonale pasujące do figury piersi oraz nogi „do samej ziemi” dopełniały całości obrazu. Krótko mówiąc, byłam super laską i doskonale wiedziałam, jak działam na chłopaków, czasami zresztą świadomie to wykorzystując.

Mam 60 minut, można by skorzystać z okazji, pomyślałam. Było mi głupio tak bez powodu rozchylić nogi, więc wstałam i pod pozorem obejrzenia jakieś figurki podbiłam do szafki, po czym ponownie usiadłam, tym razem oczywiście z rozchylonymi nóżkami. Nie za bardzo, ale wystarczająco, by małolat zobaczył moje białe, koronkowe majtki. Zgodnie z przewidywaniem chłopak natychmiast zwrócił oczy na tę część garderoby, co chwilę zerkając mi między nogi. Ja, rzecz jasna, udawałam zupełnie świadomą tego, co się dzieje. Sama też zerknęłam mu na krocze, gdy moje czujne kobiece oko dostrzegło niewielki ruch w tym miejscu. Działa – pomyślałam nie bez satysfakcji. Zresztą byłam pewna, że przy moim wyglądzie inaczej być nie mogło.

W końcu chłopak nie wytrzymał i pod pretekstem obejrzenia jakichś zdjęć przysiadł się tuż obok na bliźniaczym fotelu. Ledwo rzuciłam okiem na pierwszą fotografie, udając zainteresowanie, a już poczułam na nodze jego rękę. Przy drugim zdjęciu zaczął ją powolutku przesuwać po mojej gołej nodze w wiadomym celu. Ja oczywiście nadal udaję nieświadomą, że tego nie widzę, tylko uparcie podziwiam jakieś zdjęcie. A on już wkłada mi ją pod spódniczkę. Jeszcze trochę i czuję przez majtki, jak dotyka mojej cipki. Jego palce krążyły powoli, acz podniecająco w górę i w dół, tak że ledwo udawało mi się ukryć podniecenie. Tyle że nic więcej się niestety nie działo. Niestety, wyglądało na to, że chłopak nie ma odwagi, aby się posunąć dalej. Musiałam przejąć inicjatywę.

– Chodźmy do twojego pokoju – powiedziałam mu do ucha.

Na szczęście ten tekst złapał w lot i dwa razy nie musiałam powtarzać. Gdy doszliśmy do jego pokoju na piętrze, ten o dziwo nie wyglądał jak chlew. Byliśmy naprzeciwko siebie i wtedy oblizując usta, przesunęłam ręką po kroczu jego spodni, aby nie miał wątpliwości, po co przyszliśmy. Następnie powoli, żeby się nie przestraszył, niemal cały czas patrząc mu w oczy, z wprawą rozpięłam pasek spodni, rozporek i wsunęłam rękę, aby go odpowiednio napocząć. Okazało się to jednak zbędne, bo miał już sztywnego penisa.

– Rozbieraj się i to szybko– powiedziałam rozkazująco i zarazem ponaglająco.

Byłam już tak napalona świadomością nieuchronnego seksu z nim, spełnieniem mojej zachcianki, a może tylko marzenia, że aż bałam się, czy za chwilę nie zacznie z mojego ciała wylatywać „płyn”, czyniąc moje śnieżno białe majtki mokrymi.

Wypełnił polecenie bez gadania, zdejmując z siebie jeansy, majtki i całą resztę, a ja tylko majteczki i położyliśmy się na łóżku. Dobrze, trochę się zapędziłam. Podciągnęłam nieco miniówkę, żeby miał łatwiejszy dostęp, chociaż z tak krótką garderobą właściwie nic nie musiałam działać. Był tak napalony, że dosłownie rzucił się na moje ciało, aż zaczęłam śmiać się rozbawiona jego zapałem. Mile połechtało to moją kobiecą dumę. No, no, aż tak mu się podobam… Co prawda musiałam pomóc trafić w szparkę, ale potem wziął się z dużym zapałem do działania. Na początku robił to trochę słabo, ale wkrótce zaczął nawet ostro mnie posuwać, co bardzo mi się podobało. Nie ma co ukrywać, też byłam bardzo rozpalona, aż do czerwoności… dlatego szybko zrobiło mi się tak dobrze, że nie mogłam się powstrzymać przed choćby cichym krzykiem. Trochę się stopowałam, aby małolat za dużo sobie nie pomyślał. Właśnie spełniło się moje marzenie. Dopadł mnie i przeleciał młodszy chłopak. I to na ostro! Było lepiej, niż sobie to wyobrażałam. Naprawdę potrafił mi sprawić przyjemność. Chociaż pewnie nie było to aż takie trudne. Byłam wtedy strasznie rozpalona i chętna na seks z młodszym ode mnie.

Leżeliśmy, nie wiem, może kilka minut, zanim zaczęliśmy się ponownie ubierać. W mojej sytuacji to może za dużo powiedziane, bo miałam do ubrania tylko majteczki. Widziałam, jak siedząc nago na łóżku, przyglądał się, gdy je zakładałam. Chciałam go trochę podrażnić i pod pretekstem, że coś poprawiam, podniosłam miniówkę i powoli przesunęłam palcami z góry do dołu po pupci, aż wsunęłam paluszki między nóżki. Najwyraźniej podziałało to na niego dosłownie jak płachta na byka. Zerwał się szybko z łóżka, podbiegł do mnie i znów zaczął się dobierać, a właściwie to znów rzucił się na moje ciało. Śmiejąc i oganiając się od niego jak od natrętnego zwierzaka, próbowałam stawiać opór, ale widząc, jak strasznie jest na mnie napalony, szybko odpuściłam i zaraz poczułam, jak majtki zjeżdżają mi w dół. W obawie przed nadmiernym atakiem zdjęłam też miniówkę. Po krótkim namyśle ściągnęłam też pozostałe dwa ubrania, czyli koszulkę i stanik. Uznałam, iż tak będzie mi najlepiej. Gdy ponownie doznałam orgazmu, wydałam z siebie wręcz dziki okrzyk rozkoszy. Orgazm był tylko jeden, a może dwa razy silniejszy niż poprzedni. Po wszystkim było mi tak świetnie, byłam spełniona.

Chłopak wyraźnie też był zadowolony, wręcz dumny, że tak udało mu się mi dogodzić. Muszę przyznać, że miał rację.. Ja też miałam powody do radości. Nie spodziewałam się podwójnego seksu i podwójnego orgazmu, było lepiej, niż na początku sobie planowałam. Co ja mówię! Było perfekcyjnie ! Może tylko odrobinę zbyt krótko. Cóż, chłopak nie miał jeszcze wprawy.

Czas nieubłaganie szedł na przód, a nie chciałam być przyłapana przez przyjaciółkę z jej młodszym bratem, rozebrana do naga, w jednym łóżku, w dziwnej sytuacji, a właściwie jednoznacznej.

Po wszystkim poszłam do łazienki, aby ogarnąć się do porządku i gdy wróciłam na parter do salonu, usiadłam już jak bardzo grzeczna dziewczyna, ze złożonymi nóżkami. Bałam się, że jak rozchylę nogi, to będę musiała trzeci raz dać dupy chłopakowi.

Wiem, to było trochę dziwne i w dodatku ryzykowne z mojej strony. Musiałam jednak spróbować seksu z małolatem, za bardzo tego chciałam. Na szczęście chłopak okazał się w miarę dyskretny i nikomu nic nie powiedział, a przecież mógł się chwalić, że dwa razy z rzędu przeleciał taką super dziewczynę, o której normalnie mógłby tylko pomarzyć i to w dodatku przyjaciółkę siostry z zajęć.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *